Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

czwartek, 29 marca 2012

Mamo proszę przestań płakać

Mamo, proszę
przestań płakać.
Skończ
już liczyć
szare dni,
bo ja
bawić się
nie mogę,
kiedy widzę
Twoje łzy...

Teraz nic już
mnie nie boli,
ale tak
straszliwie
cierpię,
kiedy widzę,
że ty płaczesz.
Chcę przytulić
się do Ciebie...

Mamo, proszę
przestań płakać.
Bóg mi skrzydła
podarował.
Fruwam sobie
z aniołkami
taki lekki,
jasny, zdrowy...

Mamo, proszę
przestań płakać,
bo ja stale
z Tobą jestem.
Grzeję Cię
promykiem
słońca,
wiatru chłodzę
Cię szelestem...

I szykuję Ci
skrzydełka,
i pierzynkę
Ci uszyję,
żebyś mogła
odpoczywać,
kiedy wreszcie
do mnie
przyjdziesz...

I będziemy
zawsze razem.
Nic nas
nie rozdzieli
więcej.
Tylko proszę,
przestań
płakać.
Cierpię, gdy
Cię boli serce...


6 komentarzy:

  1. Chciałabym ukoić Twój ból Moniko tak samo jak kiedyś pragnęłam by wszystkie dzieci były zdrowe i by dożywały starości, by kolej rzeczy, kolej życia były zachowane i nadal tego pragnę najbardziej na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny wiersz sama sie wzruszylam....Gdybym znala lek ktory chociaz troche moglby Pani Pomoc..podarowalabym go od Zaraz...Niestety jedynym lekiem ktory cos moze zalagodzic jest czas...Pani Monisiu jestem i bede calym sercem z Panstwem Kazdego dnia...prosze ucalowac mala Olunie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem i ja przy Was w tych ciężkich chwilach...

    OdpowiedzUsuń
  4. Monika , skarbie mój , trzymaj się !!!!I myśl pozytywnie , wiem , ze nie jest Ci łatwo ,mnie każdym razem , tez trudniej wchodzić na Twój blog ;( Musisz znaleźć sile w sobie , masz Olcie :DDD

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem mamusiu tuż obok Ciebie.Choć na górze... o tutaj w niebie.Kocham Cię bardzo i myślę o Tobie nie mogę zejść na dół, ale? jestem przy Tobie. Jestem aniołkiem z maleńkimi skrzydełkami i choć malutki to z wielkimi marzeniami.Chcę mamusiu, abyś się śmiała abyś kochała mnie i pamiętała...Twój Szymek

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam.
    Chciała bym napisać tylko że wiersz który wpisała tutaj osoba podpisująca się Hania jest mojego autorstwa napisany dla mojego aniołka w 2001roku http://www.swiatelkapamieci.pl/2001/1627-pami--aniosek-07112001.html
    Kasia Szczepańska

    OdpowiedzUsuń

<3 Dziękuję za komentarz <3
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...