Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

czwartek, 26 kwietnia 2012

Moje male kochane szczescie


Szymus jest z nami codziennie,nie raz sie o tym przekonalam.Jak to Madzia mi powiedziala pewnie chce pokazac ze jest blizej niz sobie wyobrazamy.Ale nadal siedze wieczorami i placze z bolu tesknoty,prosze codziennie o sen aby Szymek mi sie przysnil.
Ogladam zdjecia filmiki i jakos nadal nie dowierzam ze go nie ma.Nie dlugo koniec roku szkolego bedzie dla
mnie wielkim bolem jak pojde na zakonczenie do Szymka klasy.Musze i chce byc pozegnac nasza kochana pania Bozenke,ktora nasza klase uczyla 3 lata.To ona byla i trzymala Szymka kiedy odchodzil,i ja teraz musze byc jak nasze dzieciaczki beda zegnac pania.Wiem ze to bedzie bol kiedy to na apelu nie wystapi synus ale musze przezwyciezyc to wszystko.Trudne to ale inaczej nie da sie zyc

środa, 25 kwietnia 2012


Chwila... 

przebyta... przebrzmiała... zapomniana... 

obecna... niezapomniana... przyszła... 

nieznana... wspomniana... niewiadoma jakaś... 

raz piękna... innym razem godna nieistnienia... 

ale zawsze chwila... moment... urywek życia... ułamek sekundy... 

mimo starań przemija... mimo kajdanów ulotna... 

schwytana fotografią ale przebrzmiała... 

chwila + chwil wiele = życie 

Jak chciałbym zebrać wszystkie te błyśnięcia fleszu życia w jedno piękne istnienie... 


choć raz móc przeżyć coś jeszcze raz... 

choć raz... /Dezmak/

wtorek, 24 kwietnia 2012

Siódmy wtorek bez ciebie synek

Mój ukochany Boże,
wiem, że Ty wszystko możesz.
Z serca prosze Cię całego,
 miej w opiece MOJEGO synka małego,
naucz mnie żyć tak jak trzeba,
 i zaprowadź mnie kiedys do NIEGO do nieba.

niedziela, 15 kwietnia 2012

Ciociu jak bedziesz miala synka jak bys nigdy nie dala na imie?-pyta mnie Oliwka

Hmm napewno Jacek zle nam sie kojarzy

A jeszcze inne masz?-Oliwka pyta

No nie dala bym napewno Dawid to tak samo zle mi sie kojarzy jak Jacek

Ciocia a wiesz ze Dawid to bylo ulubione imie Szymka

zawsze jak sie bawilimsy w szkole czy sklep,byl szefem Dawidem...

Teraz siebie pytam ile ja rzeczy nie wiedzialam o Szymku nie wiedzialam i juz nigdy sie nie dowiem.Wiem ze chcial braciszka ale tez mowil ze fajnie miec siostre ktora bedzie mu pokoj sprzatac bo troszke balaganiarz byl

Coraz bardziej mi ciezko bez niego tak ze nie raz mysle ze by juz byc z nim...

piątek, 13 kwietnia 2012

Piatek 13-stego


Dzis kolejny 13 sty-dla nas szczesliwy byl dzien i taki bedzie do konca.
13 bedzie mi sie kojarzyc z darem zycia dane Szymkowi 8 miesiecy zycia bycia z nami w swojej chorobie.
Szymcia prabacia z ktora sie wychowywal ,ktora byla z nim cale jego 9 lat-wczoraj miala 77 lat.
Zawsze sie martwilam ze babcia szybciej odejdzie i kto bedzie Niunia pilnowac ale los byl inny-to Szymcia nam zabraklo.
Teraz prababcia ma do pilnowania Olusie

środa, 11 kwietnia 2012

Olusia twoja siostrzyczka


videoSynus zobacz jak twoja siostrzyczka rosnie.Taka juz duza i tak do ciebie podobna.
Mama czeka az Olunia bedzie wieksza i bedzie mogla z mama chodzic na grobek do ciebie.U siadziemy sobie na laweczce i bede jej opowiadac o tobie ...
Jak ona widzi w tel wasza wspolna fote to az szaleje hehe.Taka madrusia jest ona,wie ze ty jej braciszek.

wtorek, 10 kwietnia 2012

Piaty wtorek bez ciebie synek

Tak wiele bym chciała ci powiedzieć, tak wiele bym chciała ci pokazać, tak bym chciała cię przytulić, lecz nie mogę dlaczego? ponieważ nie ma cię tu opuściłeś naszą krainę za szybko miałeś tyle do zrobienia w naszej bajce lecz ten u góry zdecydował inaczej i wierzę, że mimo mojego bólu, który noszę w sercu masz tam lepiej niż kiedykolwiek mogłeś mieć teraz pewnie trzymasz miejsce dla mnie i wierzę, że kiedyś jeszcze się spotkamy

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Lany poniedziałek Szymusia


Święta i po świetach.Wczoraj na 6 rana na mszy rezurekcyjnej mielismy msze za Szymka-30 dni po odejsciu.Dziekuje wszystkim ktorzy nie tylko poszli bo msza świateczna ale ze to msza za Szymka.Tym ktorzy mogli pojsc do swojej parafii ale uczestniczyli z nami.Dziekuje

Dzis Lany poniedzialek-smutny dla mnie dzien kiedy patrzylam jak dzieci oblewaja sie woda a wsrod nich nie ma Szymka.Mnie juz chyba nie beda cieszyc zadne swieta.
Kazde beda przypominac czas ze Szymonkiem.A kiedy wspomnienia wracaja to lzy plyna mocniej

sobota, 7 kwietnia 2012

Wesołego Alleluja

Zdrowych,pogodnych Świat Wielkanocnych, pełnych wiary,nadziei i miłości. Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz Wesołego Alleluja!

Wielka Sobota - święcenie pokarmów


7 lat co roku synuś to ty chodzileś z koszyczkiem na poświecenie .Takie smutne te swieta sa dla mnie,robie koszyczek z mysla ze to ty jak co roku pojdziesz.

Łzy same sie cisna ....nie moge wiecej napisac

czwartek, 5 kwietnia 2012

Zapadla Noc,choc jeszcze swiecilo Slonce.....


Bywają w życiu chwile, których ból daje się dopiero mierzyć dopiero po jego przeżyciu i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść.

Czasami nie da się tak po prostu zaszyć rany, która pozostaje w naszych sercach... tak długo, aż nie pogodzimy się z Tym, czego nie da się zmienić...

Ja nigdy się z tym nie pogodzę, za bardzo
Cię kocham

wtorek, 3 kwietnia 2012

Czwarty wtorek bez ciebie synek


Wiem ,że nade mną czuwasz Synku.Wiem ,że to nie konic,spotkamy się jeszcze...........Bo miłości nie ma końca.......Tak bardzi tęsknię, a jeszcze bardziej Kocham......Twoja Mama.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...