Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

czwartek, 5 kwietnia 2012

Zapadla Noc,choc jeszcze swiecilo Slonce.....


Bywają w życiu chwile, których ból daje się dopiero mierzyć dopiero po jego przeżyciu i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść.

Czasami nie da się tak po prostu zaszyć rany, która pozostaje w naszych sercach... tak długo, aż nie pogodzimy się z Tym, czego nie da się zmienić...

Ja nigdy się z tym nie pogodzę, za bardzo
Cię kocham

2 komentarze:

  1. Ja się nie godziłam z tym juz wczesniej to znaczy juz wtedu gdy chorowanie nie dotyczyło mojej córeczki. Nie, nie pytałam nigdy dlaczego i po co, ale z chorowaniem dziecka nie da sie pogodzic nawet jesli to dziecko ma 23 lata i więcej. To nie ta kolejnośc, a ból cierpienia własnego dziecka przeszywa duszę i torturuje matczyne serce. Z tym nie da się pogodzić dopóki będą żyły matki, dopóki będą patrzyły z bezradnością i miłością na swoje cierpiące dziecko, dopóki dzieci będą odchodzić przed swoimi matkami. Nie, z tym pogodzić się nie da i o żadnej pokorze w tym względzie mowy być nie może bo żyjemy tu i teraz, cierpimy tu i teraz i boli tu i teraz.

    OdpowiedzUsuń
  2. dzis mija miesiac jak Szymus...... Brak Ciebie Maly Skarbie ..:*:*:*:*

    OdpowiedzUsuń

<3 Dziękuję za komentarz <3
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...