Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

LISTA ŻYCZEŃ OSIEROCONYCH RODZICÓW

LISTA ŻYCZEŃ OSIEROCONYCH RODZICÓW

1. Chciałabym, by moje dziecko nie umarło. Chciałabym je mieć z powrotem.

2. Chciałbym, byś się nie bał wymawiając imię mojego dziecka. Moje dziecko
istniało i było dla mnie bardzo ważne. Potrzebuję usłyszeć, że było ono ważne
także dla Ciebie.

3. Jeśli płaczę lub reaguję emocjonalnie, gdy mówisz o moim dziecku
chciałabym, byś wiedział, że to nie dlatego, że mnie ranisz. Czuję wówczas,
że pamiętasz; czuję twoją troskę! Śmierć mojego dziecka jest przyczyna moich
łez. Rozmawiasz ze mną o moim dziecku, pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem.
Dziękuję Ci za to.

4. Chciałbym, byś nie „zabijał” ponownie mego dziecka usuwając jego zdjęcia,
rysunki, pamiątki ze swojego domu.

5. Bycie rodzicem w żałobie nie jest zaraźliwe, więc chciałbym byś mnie nie
unikał. Potrzebuję Cię teraz bardziej niż kiedykolwiek.

6. Potrzebuje urozmaicenia, chcę usłyszeć co u Ciebie, lecz chcę, byś także
słuchał mnie. Mogę być smutna. Mogę płakać, lecz chciałabym, byś pozwolił mi
mówić o moim dziecku; to mój ulubiony temat.

7. Wiem, że często o mnie myślisz i się modlisz. Wiem, że śmierć mojego
dziecka boli Cię także. Chciałabym o tym wiedzieć: powiedz mi to przez
telefon, napisz list lub uściśnij mnie.

8. Chciałbym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem
sześciu miesięcy. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne,
chciałbym jednak być zrozumiał, że mój żal nie będzie mieć końca. Będę
cierpiała z powodu śmierci mojego dziecka aż do ostatniego dnia mego życia.

9. Naprawdę staram się „zaleczyć”, chciałabym jednak byś zrozumiał, że nigdy
nie będę w pełni wyleczona. Zawsze będę tęskniła za moim dzieckiem i będę
pełna żalu, że już nie żyje.


10. Chciałabym byś nie oczekiwał ode mnie "NIE MYŚLENIA O TYM" lub "BYCIA
SZCZĘŚLIWĄ”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas.

11. Nie chciałabym traktował mnie jak „OBIEKT LITOŚCI”, chciałabym jednak byś
pozwolił mi na smutek. Zanim się „wyleczę” to musi boleć.

12. Chciałabym byś zrozumiał, że moje życie roztrzaskało się w drobny mak.
Wiem, że to przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję. Proszę bądź
cierpliwy w stosunku do mnie, tak jak i ja jestem.

13. Gdy mówię "U mnie w porządku", chciałabym, byś zrozumiał, że „NIE JEST MI
DOBRZE”, a każdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojego dziecka.

14. Chciałabym byś wiedział, że wszystkie moje reakcje związane z żałobą są
normalne. Możesz spodziewać się depresji, złości, wszechogarniającego
poczucia beznadziejności i smutku. Proszę więc, wybacz mi, że czasem jestem
cicha i wycofana, innym zaś razem irytuję się i zachowuje ekscentrycznie.

15. Twoja rada by "żyć dzień za dniem" i tak odmierzać czas jest doskonała.
Jednak obecnie, dzień to zbyt dużo i zbyt szybko dla mnie. Chciałabym
wiedzieć, że daję sobie radę z godziną po godzinie.

1 komentarz:

  1. Nie powiem czas eczy rany,nie powiem abyscie zyli dalej nrmalnie,nie powiem nic innego.Powiem tylko ze Wysyłam Wam Pokłady Miłosci,Modlitw,Dobrych Mysli i Wparcia.Trzymajcie sie Wszyscy Kochani,Niech Dobry Bóg,Ktory Nas Kocha Ponad Wszystko, zesle Wam wiele Miłosci,Wytrwałosci i Błogosławienstw.Z mioscia Agnieszka

    OdpowiedzUsuń

<3 Dziękuję za komentarz <3
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...