Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

niedziela, 8 września 2013

Dziwna Historia...


Nigdy nie wiadomo, ile smutku może znieść człowiek,
jaki ocean łez może wypłakać,
wiadomo jednak, że ludzie czują mocno i pamiętają długo

Morze!!! Uwielbiałeś tam jeździć dlatego kiedy mijało 18 miesięcy bez ciebie ,pojechałam z tata i Olcia w miejsce gdzie ty byś pojechał.Olusia zabrała ze sobą zabawki do pisaku i przyszedł do niej chłopiec.Fajny rozgadany chłopiec.Olcia miała towarzysza do zabawy. Kiedy tata zabrał Ole na spacer zapytałam się chłopca jak ma na imię.Szymon proszę pani.Łzy stanęły mi w oczach
Szymon twoje imię ...Śliczne masz imię wiesz,ja tez miałam synka o takim imieniu.Teraz zobacz w niebo on tam jest aniołkiem
Aniołkiem?A Dlaczego proszę pani?
Szymuś był chory bo bolała go główka i jest teraz w niebie...
-To aż tak bolała go głowa ze musiał iść do nieba?
Zamilkłam...nie mogłam już wydobyć słowa bo łzy same popłynęły po policzku


                                       Szymek pobiegł do mamy.
Powiedział jej ze ta pani powiedziała ze ma śliczne imię i ze tez miała synka o takim imieniu ale jest już w niebie Aniołkiem...

Historia dziwna,ale prawdziwa.Siedziałam i zastanawiałam się czy
to miało jakiś dać mi znak?Jaki sesn miało ze akurat ten chłopiec podszedł pobawić się z Ola
Dlaczego Szymon...jest tyle imion ?
Nie znam odpowiedzi ale wiem ze miałam tam być tego dnia o tej godzinie ...a ty byleś tam razem z nami

4 komentarze:

  1. Może to znak od Szymusia.
    Ale malutka była zadowolona. My mamy nadzieję że wybierzemy się nad morze polskie.

    OdpowiedzUsuń
  2. To był znak od Szymusia , pokazał Wam ze jest blisko Was,ze Was bardzo kocha ♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie umiałam powstrzymać łez, kiedy to czytałam...Uważam, że w życiu nie ma przypadków...piękny znak od Twojego wspaniałego Synka...

    OdpowiedzUsuń

<3 Dziękuję za komentarz <3
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...