Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

środa, 11 września 2013

Bieg o zycie Szymona



4-letni Szymon urodził się ze skrajną postacią zespołu Fallota z zarosnięciem zastawki tętnicy płucnej.

Chłopiec potrzebuje ponad 36 000 euro na operację serca, dzięki której będzie mógł biegać z kolegami i cieszyć się życiem. Dzieląc tę ogromną sumę przez wiele dobrych serc, staje się ona osiągalna. Pomóż proszę Szymonowi wygrać ten najważniejszy w życiu bieg! Chłopiec wymaga pilnej operacji, niestety lekarze cišgle odkładajšą decyzję o ostatecznej korekcie wady serca. Dlatego rodzice postanowili nie czekać i powierzyć leczenie synka w ręce prof. Edwarda Malca, który zakwalifikował Szymka do operacji w klinice w Münster (Niemcy).

Oprócz stresu zwišązanego z samš operacją - bo przecież nie ma nic gorszego niż moment, w którym trzeba się pożegnać z własnym dzieckiem i oddać je w ręce obcej osoby - dochodzi olbrzymi problem: jak zebrać środki, żeby ta operacja w ogóle mogła się odbyć? Dlatego zwracamy się do wszystkich, którzy mogliby nam pomóc finansowo, by dać szansę naszemu synkowi. Przekaż proszę swoją darowiznę na konto fundacji:

Fundacja "Mam serce"
ul. Wita Stwosza 12
02-661 Warszawa
Nazwa banku: Millennium Bank
Numer konta: 25 1160 2202 0000 0002 3063 5314
Tytuł przelewu: Szymon Falęta
Więcej informacji o podopiecznym znajduje się na stronie Fundacji "Mam serce" kliknij tutaj.
Dołąšcz też do naszych Przyjaciół na Facebooku: kliknij tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

<3 Dziękuję za komentarz <3
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...