Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

piątek, 19 października 2012

Wyslij urodzinowa karteczke dla Olusi

Szymkowa siostra Ola 29 pazdziernika kończy roczek...i tak sobie pomyślałam ze kiedy podrośnie chciała bym jej pokazać ile Szymkowych przyjaciół pamiętało o jej urodzinkach...
Fajnie by było czy "TY" czy "ONA" przysłała jej urodzinowa karteczkę. Tak jak kiedyś wysyłaliście kartki listy do Szymka.

adres znajdziecie na profilu Szymka na Marzycielskiej Poczcie
http://marzycielskapoczta.pl/szymon-gacioch/

1 komentarz:

  1. Na Dobranoc zostawie cos wam wyjatkowego do przeczytania znalezionego w internecie niepowiem ze zeszklily mi sie oczka po tym. Zreszta Poczytajcie sami..
    **************************************************************************
    Czy zapytaliście się kiedyś siebie w jaki sposób Pan Bóg wybiera matki
    Niepełnosprawnych Dzieci ?

    Postaraj się wyobrazić sobie Boga, który daje wskazówki swym aniołom zapisującym wszystko w swej olbrzymiej księdze.
    -Małecka Maria - syn. Święty patron-Mateusz
    -Kurkowiak Barbara - córka. Patronka - Święta Cecylia
    -Michalewska Janina - bliźniaki - Święty patron..... niech będzie Gerard.
    -Wreszcie - mówi do Anioła z uśmiechem jakieś imię:
    - Tej damy Dziecko Niepełnosprawne.
    A na to ciekawski anioł:
    - Dlaczego właśnie tej, Panie? Jest taka szczęśliwa.
    - Właśnie tylko dlatego - mówi uśmiechnięty Bóg.
    - Czy mógłbym powierzyć chore dziecko kobiecie, która nie wie czym jest radość? Byłoby to okrutne.
    - Ale czy będzie miała cierpliwość? Pyta anioł .
    - Nie chcę, aby miała nazbyt dużo cierpliwości, bo utonęłaby w morzu łez, roztkliwiając się nad sobą i nad swoim bólem.
    A tak, jak jej tylko przejdzie szok i bunt, będzie potrafiła sobie ze wszystkim poradzić.
    -Panie, wydaje mi się, że ta kobieta nie wierzy nawet w Ciebie.
    Bóg uśmiechnął się:
    - To nieważne. Mogę temu przeciwdziałać. Ta kobieta jest doskonała. Posiada w sobie właściwą ilość egoizmu.
    Anioł nie mógł uwierzyć własnym uszom.
    - Egoizmu? Czyżby egoizm był cnotą?
    Bóg przytaknął.
    - Jeśli nie będzie potrafiła od czasu do czasu rozłączyć się ze swym dzieckiem, nie da sobie nigdy rady. Tak, taka właśnie ma być kobieta, którą obdaruję dzieckiem dalekim od doskonałości. Kobieta, która teraz nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że kiedyś będą jej tego zazdrościć.
    Nigdy nie będzie pewna żadnego słowa. Nigdy nie będzie ufała żadnemu swemu krokowi. Ale, kiedy jej dziecko powie po raz pierwszy MAMO , uświadomi sobie cud, którego doświadczyła. Widząc drzewo, zachód słońca lub niewidome dziecko, będzie potrafiła bardziej niż ktokolwiek inny dostrzec moją moc.
    Pozwolę jej, aby widziała rzeczy tak jasno, jak ja sam widzę (ciemnotę, okrucieństwo, uprzedzenia ),i pomogę jej ,aby potrafiła wzbić się ponad nie. Nigdy nie będzie samotna. Będę przy niej w każdej minucie i w każdym dniu jej życia, bo to ona w tak troskliwy sposób wykonuje swoją pracę, jakby była wciąż przy mnie.
    -A Święty patron? zapytał anioł, trzymając zawieszone w powietrzu gotowe do pisania pióro.
    Bóg uśmiechnął się
    -Wystarczy jej Lustro.
    (Bruno Ferrero)

    OdpowiedzUsuń

<3 Dziękuję za komentarz <3
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...