Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

sobota, 13 października 2012

7 miesiecy i 7 dni

Jesienny bukiecik od p. Janinki przywieziony 
synus dla ciebie z Czestochowy
To już albo aż tyle czasu jak cie nie ma.Cholernie tego nie ogarniam do dzis.Dlaczego nie moglibyśmy być normalna szczęśliwa rodzina.MAMA TATA SYN I CÓRKA...czemu?Dlaczego ktoś to wszystko przekreślił?Im dalej synek jak cie nie ma tym gorzej.Uświadamiam sobie codziennie ze to naprawdę się dzieje ze cie nie ma.Nie raz ze sąsiadka Basia ciebie wspominamy i twoje docinki..Nie tylko mi ciebie brakuje ...u Baczusiow nie ma kto p.Waldusiowi docinać,do sąsiadki nie ma kto powiedzieć-CZEŚĆ Sąsiadka...wielu osoba ciebie kochanie brakuje.
Olusia

Twoja siostrzyczka za 17 dni kończy roczek...będzie to szczęśliwy dzień ale tez smutny ze nie będzie cie z nami


Mnie w tym życiu już nic nie cieszy...mój ostatni prawdziwy uśmiech umarł w dzień kiedy dowiedziałam się o twojej chorobie.To ze się śmieje to już chyba tak ze wypada...ale z tobą mój uśmiech umarł na wieki.
Czekam na tel ze jest już zrobiony pomniczek ze w końcu będzie u ciebie jeszcze piękniej niż jest

2 komentarze:

  1. Odwiedzałam dzisiaj córkę w UCK.
    Po drodze, przy Onkologii Dziecięcej leżał balonik, a na nim napis: Moim największym marzeniem jest to, żebym był zdrowy- Alan.
    Płaczę do teraz, łzy lecą i tak bardzo bym chciała, żeby mały Ali wyzdrowiał.
    Moniko, nawet nie próbuję sobie wyobrazić, jak wielki ból nosisz w sercu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moniko, nie ogarniam tego bólu i ponieważ znam ból choroby mojej córki i lęku to ciągle proszę w myślach los, Boga, by nie dawał ludziom takiego cierpienia. Pragnę z całego serca by ludzie nie musieli uczyć się takiej pokory, by nie wiedzieli czym jest ból choroby i utraty dziecka, by takie ścieżki życia były im obce. Moniko, czuję bezradność wobec tych chorób, wobec zła ludzkiego i nie mogę pojąć dlaczego ludzie bywają dla siebie źli gdy i tak życie tak ciężko doświadcza przez choroby i odejście dzieci. Nie, nie ogarniam tej kolejności a raczej jej braku i nie znajduje wytłumaczenia. Mocno Cię tulę, pragnąc bym mogła choć odrobinę ukoić Twój ból.

    OdpowiedzUsuń

<3 Dziękuję za komentarz <3
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...