Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

wtorek, 13 maja 2014

Historia Marka Apanowicza


Marek ma 26 lat, jest wspaniałym mężem, pełnym życia i wiary w to, że pokona chorobę. Z zawodu jest mechanikiem samochodowym. W 2013 r. po wycięciu pieprzyka na plecach zdiagnozowano u niego czerniaka złośliwego. Niestety, aktualnie pojawiły się już przerzuty do innych narządów. Marek był już leczony w ramach badania klinicznego, jednak ta chemioterapia nie przyniosła pozytywnych efektów. Jedyną szansą dla Marka na powstrzymanie procesu nowotworowego jest terapia lekiem Yervoy (Ipilimumab), która od 1 marca 2014 r. powinna być refundowana przez NFZ. Przedłużająca się procedura kontraktacji tego leczenia sprawiła, iż terapia nadal nie jest jeszcze dostępna dla polskich pacjentów (maj 2014 r.). Cała dawka potrzebnego leku kosztuje 225 tyś zł. Jej wielkość uzależniona jest od wagi pacjenta. Dla rodziny Marka jest to olbrzymia kwota. Aktualnie Marek jest na rencie jako osoba niezdolna do pracy. Tymczasem leczenie potrzebne jest od zaraz. Podanie terapii zbyt późno może zniweczyć szanse na wyleczenie. Zwracamy się do ludzi dobrej woli o pomoc w zbiórce środków na leczenie Marka. Liczy się każda złotówka. 
Możesz pomóc Markowi przekazując darowiznę na konto zbiórki publicznej prowadzonej przez Fundację "Gwiazda Nadziei" o nr 32 1940 1076 3045 2145 0003 0000 Za wszelką pomoc, w imieniu Marka i jego bliskich, z góry serdecznie DZIĘKUJEMY.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

<3 Dziękuję za komentarz <3
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...