Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

poniedziałek, 28 października 2013

Imieniny Anioła

Synus dzis twoje Imieninki.Zawsze te swieto obchodziles z dziadkiem Tadkiem

Kochanie swiatelko do Nieba dla ciebie 
Dziekuje CI  za wszystko, co dla nas robisz ,ze jestes wtedy kiedy Cie potrzebuje:-)Jestes moja ostoja i wsparciem i z Toba moge pogadac o wszystkim...pewnie kiedys pogadamy tulac sie do siebie tam po drugiej stronie 
KOCHAM CIE

1 komentarz:

  1. Szymciu nasz Królewiczu, pamiętamy [*] http://www.youtube.com/watch?v=mf52xZjb8ho&feature=share

    Dzień jesienny tak cicho
    Jak liść zżółkły opada;
    Złoto ma z października
    Smutek ma z listopada.

    I w ten smutek złotawy,
    I w ten płomyk zamglony
    Przybrały się Zaduszki
    Jak w przejrzyste welony.

    Płoną świeczek szeregi,
    Płoną świeczek tysiące,
    Powiewają płomyki
    Zamyślone i drżące.

    Więc płomykiem jak dłonią,
    Dłonią ciepłą i jasną,
    Pozdrawiamy tych wszystkich,
    Których życie już zgasło.

    OdpowiedzUsuń

<3 Dziękuję za komentarz <3
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...