Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

poniedziałek, 12 października 2015

Małe wielkie marzenie


Marzenia. Każdy z nas je ma. Bez nich życie byłoby nudne i bezbarwne. Marzenia mogą być wielkie lub całkiem malutkie, takie… zwyczajne, ktoś by powiedział. Ale czy można zmierzyć marzenie? Jego rozmiar? Wyjątkowość? Nie, bo w marzeniu nie liczy się rozmiar, ale to, jak bardzo pragniemy, aby się spełniło.


13-letni Marcel pragnie, aby jego marzenie się spełniło z całych swoich sił. Ale nie tych fizycznych. One są niestety mocno osłabione przez chorobę – dystrofię mięśniową Duchenne’a, która sprawia, że sił w mięśniach chłopca jest z roku na rok coraz mniej. Ale pozostaje jeszcze siła wewnętrzna, ta, której na pierwszy rzut oka nie widać, a która jest najważniejsza, bo popycha do walki z chorobą, daje motywację i sprawia, że chłopiec jest zawsze bardzo pogodny, ciekawy świata, skory do żartów i przede wszystkim uśmiechnięty. 

Tym, czego Marcel tak bardzo pragnie i co sprawiłoby mu ogromną radość, jest laptop. I nie jest to przypadek. Marcel to bowiem pasjonat wszystkiego, co wiąże się z informatyką, i oczywiście wielki fan gier komputerowych. Wśród nich jego ulubioną jest GTA 4. O fabule, bohaterach tej gry i misjach, jakie muszą przejść, potrafi z zapałem mówić godzinami. Oprócz grania na komputerze Marcel uwielbia także gry planszowe i przygodowe, w które chętnie gra w czasie wolnym od nauki i męczącej rehabilitacji. Dzięki wymarzonemu nowoczesnemu laptopowi mógłby w końcu grać we wszystkie swoje ulubione gry komputerowe i przenieść się do wirtualnego świata, by choć na chwilę zapomnieć o chorobie.

Pomóżmy i sprawmy, żeby największe marzenie Marcela niedługo się spełniło i żeby na twarzy chłopca zajaśniał uśmiech jeszcze większy niż na co dzień. I pamiętajmy, że przecież czasami spełnianie marzeń innych, jest tak samo ważne jak spełnianie naszych własnych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

<3 Dziękuję za komentarz <3
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...