Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

piątek, 21 lutego 2014

Pomóż Pawłowi i INNYM

UDOSTĘPNIJ!!!Elblążanie w was siła !!!To jeden z was wiec jeśli nie jesteś POTENCJALNYM DAWCA idź i zostań DAWCA SZPIKU!!!

Kiedy Paweł miał 13 lat okazało się, że jest poważnie chory. Zaatakował go nowotwór złośliwy mózgu. Chłopiec nie poddawał się, wierzył, że się uda, że wyjdzie z tego. Pojechał do Watykanu, spotkał się z papieżem Janem Pawłem II,
z czasem udało mu się pokonać chorobę. Przez następne lata Paweł starał się żyć normalnie. Pracował, spotykał się ze znajomymi, jeździł na wakacje. I znalazł dziewczynę, która okazała się tą jedyną, z którą chce spędzić resztę życia. Zaręczył się, zaplanował ślub.
I wtedy choroba powróciła, choć pod inną postacią - Paweł zachorował na ostrą białaczkę szpiku. Teraz po raz drugi musi stanąć do walki, obecnie leczony jest w Klinice Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych w Warszawie.
Jego jedyną szansą jest przeszczep szpiku. A pomóc mu może każdy. Jak? Wystarczy, że przejdzie przez pięć, prostych kroków. Należy zarejestrować się na stronie Fundacji DKMS i postępować zgodnie z instrukcją.
   
Mama Pawła prowadzi również facebooka, tam można również znaleźć wszystkie informacje.

Można również oddawać krew dla Pawła w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, które znajduje się przy ul. Bema 80. Centrum otwarte jest od poniedziałku do piątku, w godzinach od 7 do 14.35

(rejestracja dawców od godz. 10 do 16).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

<3 Dziękuję za komentarz <3
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...