Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

piątek, 6 lutego 2015

35 Miesięcy Bez Mojego synusia

Kochana Mamo! Kochany Tato!
Każdego ranka,gdy otwieram swoje zaspane oczy, posyłam do Ciebie promyka słońca.
Tak,nawet w pochmurne,zimowe dni,przez grubą warstwę chmur wysyłam do Was światło,abyście czuli,że ja i wszyscy moi koledzy i koleżanki jesteśmy przy Was i strzeżemy Was z Góry.
Otulam Ciebie Mamo kołderką ciepłych myśli każdego dnia,w każdej minucie Twojego życia.Tak wiem,Ty dostrzegasz to jako powiew wiatru na swojej smutnej twarzy,gdy jak zawsze gdzieś Ci śpieszno,pięknie iskrzące się w słońcu płatki śniegu,rosę na mokrych kwiatach wtedy, gdy czas nosić lekkie sukienki...
Tatę również otulam.Siadam na Jego ramieniu,gdy jedzie daleko do pracy,czasem również wtedy,gdy ogląda mecz,a nawet,gdy kosi trawę w ogrodzie...
Otaczam Was swoimi skrzydłami,bo kocham Was tak,jak Wy mnie kochacie i tak samo często o Was myślę....
Mamo,muszę Ci coś powiedzieć...Ty często płaczesz i często się smucisz...
Tata wtedy chodzi jakiś taki zamyślony i nieobecny...On nie wie jak Ci pomóc,bo też za mną tęskni tylko tak po cichu,żeby Cię nie martwić,wiesz ?
A ja nie wiem Mamusiu dlaczego tak jest,przecież ja jestem tuż koło Ciebie!
Wtedy, kiedy krzyczysz w myślach całemu Światu,że nikt Cię nie rozumie,że jest zły,niesprawiedliwy i okrutny...ja również przy Tobie jestem!
Właśnie po to dostałaś mnie,Anioła,żebyś już nigdy nie była sama i smutna!
Mój brat i siostra założą kiedyś swoje rodziny, a ja,Twój Anioł będę strzegł Ciebie i Taty dopóki nie przyjdzie nam się spotkać...
.....więc przestań płakać kochana Mamo!Tak bardzo Cię proszę!Już tak bardzo dużo łez wylałaś...
Pokaż mi,że widzisz,że jestem.
Cieszy mnie bardzo,gdy widzę Cię uśmiechniętą.
Kiedy robisz to co lubisz,tak pięknie błyszczą Twoje oczy!
Dla mnie wyjdź do mnie z mroku i nie mów,że życie nie ma sensu...
Pokaż,że mnie widzisz i zobacz,że jestem!
Pobaw się ze mną, w jeden dla mnie uśmiech o poranku,gdy umyjesz zęby,rozglądaj się uważnie,dostrzegaj mnie w Świecie,bo ja nie chcę smutku Mamo! Nie chcę również smutku Tato!
Żyjcie! Dla mnie!
Wasze Anielskie Dziecię 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

<3 Dziękuję za komentarz <3
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...