Choroba dziecka jest największą tragedią jaka może przytrafić się rodzicom. Jednak wówczas dostrzegasz, że nie jesteś na świecie sam. Widzisz, że jest wiele osób, które chcą pomóc i zrobią to zupełnie bezinteresownie, dla których najlepszą nagrodą, będzie uśmiech Twojego dziecka. Zrozumiesz wówczas, że na świecie jest bardzo wielu dobrych ludzi. Musisz jedynie dać im szansę by mogli się wykazać. Taka tragedia może przytrafić się każdemu. Nie jesteś w stanie się do niej przygotować. Nie możesz oswoić się z tą myślą, przecież nikt Cię nie ostrzeże. Choroba może pojawić się, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Z nami właśnie tak było... Nasze szczęście zostało nam brutalnie odebrane. Bez ostrzeżenia...
Pomóżcie nam w naszej walce. W każdej chwili możecie znaleźć się w takiej samej sytuacji, a wówczas na pewno chcielibyście, aby i Wam ktoś pomógł...Z góry dziękuję za okazane wsparcie,Monika - Mama przez duże M.

Są takie chwile...
kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna. !!!



Nie mówcie tym, którzy stracili ukochanych, że „czas zagoi rany", nie mówcie, że „oni już nie cierpią". Najlepiej nie mówcie nic. Czas tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy, ale nic nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami. (ks. A. Boniecki)

 photo 1-1177_zps00e91264.jpg

czwartek, 31 lipca 2014

Przenieśmy Marikę w świat zabawy

Małe dzieci nie powinny widzieć cierpienia. Ich łzy to oznaka naszej bezsilności. Odmieńmy złe wspomnienia o dzieciństwie Mariki. Tak niewiele trzeba...


Marika to śliczna, 5 letnia dziewczynka. Lubi różowy kolor, lalki i zabawy z rówieśnikami. Jak każda dziewczynka w jej wieku, powinna spędzać czas na placu zabaw i beztrosko bawić się z przedszkolakami. Niestety... zamiast beztroskich chwil - swoje dziecińswto spędziła w szpitalu. Z dala od domu, na szpitalnym łóżku walcząc o swoje życie. Choroba odebrała pierwsze beztroskie lata i nie pozwoliła cieszyć się w pełni dzieciństwem - Marika ma złośliwy nowotwór - chłoniaka. Codzienność zapełniają leki, szpital i walka o jutro. Mimo wszystko dziewczyna - jak inne, zdrowe dzieci - ma marzenia. Podczas spotkania z wolontariuszami Fundacji Mam Marzenie była bardzo zawstydzona i nieśmiała. W końcu narysowała swoje marzenie - to plac zabaw z huśtawką i zjeżdżalnią, a nad zjeżdżalnią domek – oczywiście różowy!


Marzenie, które choć na chwile pozwoli zapomienieć o szpitalu i przybliży beztroski świat zdrowych dzieci. Przeniesie Marikę w świat zabawy - taki, jaki należy się każdemu dziecku.


Gdy marzenia się spełniają, to choroby gdzieś znikają
… choć na chwilę
http://www.siepomaga.pl/f/mammarzenie/c/1613
aktualizacja 22:29:Cel zakończony...mamy pieniążki aby spełnić marzenie MARIKI

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

<3 Dziękuję za komentarz <3
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...